38/86

W rzeczywistości brakowało jej Jennifer. Nie bardzo jej się uśmiechała rozmowa z jej
szklanki.
Jak zawsze chętny do rozmowy, jej eks nie chciał się zdeklarować.
Świętych.
Czy mu się zdawało, czy słyszał plusk na dole?
Grubas pocił się, dziewczynka marudziła, a kapitan oznajmił, że na razie nie wystartują.
– Jeszcze nie.
nowszych. Nie dalej jak wczoraj doszło do tragicznie zakończonej awantury domowej –
– Jezu!
sprawdzają teraz w laboratorium: odciski, DNA...
podziękowaniu nauczycielki Hayes podbiegł do sceny z bukietem, który kupił w
Dziewczynkę?
Mówił po hiszpańsku równie płynnie jak po angielsku. Przy odrobinie szczęścia czegoś
White. – Na Point Fermin? Na półwyspie? – Ale Bentz już się rozłączył. Hayes oddzwaniał,

pantalonach skazanej.

- No, niezła afera. Chcą ode mnie próbkę DNA. - Desperacko pragnęła ukryć ogarniający
ludzi. – Zaraz powiesz, że to Bentz załatwił siostry Springer.
udało się zatrzymać sprawcę. Montoya właśnie kończył raport, gdy zadzwonił Ralph Lee z

Gwałtownie podniosła głowę, odwróciła się za siebie. Co to za hałas? Brzmi inaczej, niż

na nos i znów zaczął oglądać przewielebnego, teraz jeszcze bardziej metodycznie.
drugiego. Szczególnie jeśli ktoś słaby zawierzył komuś całą duszą. Zdeprawować dziecko,
poszaleć przez wszystkie soczyste lata, a jak się przeje i zdróweczko troszkę się

spojrzenie, które przecięłoby granit.

Archijerej uczynił znak krzyża, wyszeptał modlitwę dziękczynną, z uczuciem przywarł
wpadła na inne rozwiązanie. I to tylko dlatego, że kiedyś o podobnym przypadku czytała w
Wtedy właśnie niepocieszona matka napisała do naszego przewielebnego, błagając, by